Social media

ROZŚWIETLACZ LIRENE SHINY TOUCH - IDEALNY NA CO DZIEŃ ?

sobota, 30 lipca 2016
Witajcie dziewczyny !
Tak jak bardzo kocham Mary - Lou tak, nie do końca wyobrażam sobie ją używać na co dzień. Daje ona piękny, ale bardzo intensywny efekt, dlatego zaczęłam szukać czegoś innego. Miałam ostatnio okazję wypróbować kilka kosmetyków Lirene i wybrałam sobie właśnie rozświetlacz. Nie zraziłam się, tym, że podkład no mask nie do końca mi pasuje.




Lirene Shiny  Touch jest mineralnym rozświetlaczem do twarzy i oczu w formie mozaiki. 


Patrząc na to jak wygląda w opakowaniu myślałam, że będzie zupełnie innym odcieniem. Opakowanie jest zgrabne łatwo się otwiera. Produkt przy nabieraniu sypie się nie jakoś bardzo, ale widać to po opakowaniu.

Na mnie wygląda on tak:


Moim zdaniem daje efekt ładnej tafli, takiego zdrowego blasku. Nie trzeba z nim aż tak uważać.

Trochę przypomina mi w efekcie Lovely Silver, ale na twarzy wydaje mi się być naturalniejszy.


Na koniec wstawię skład, ponieważ niektórych zapychają różne składniki, mi się raczej nic nie dzieje. :)



Jeśli jesteście ciekawe innych rozświetlaczy i jak wygląda Lovely Silver na twarzy, to zapraszam do tego posta ---> klik


Pozdrawiam, 
Ada

16 komentarzy:

  1. Ja bardzo polubiłam ten rozświetlacz połączony z różem od Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wygląda bardzo naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie kiedyś kusi ale jednak wolę dlikatne wykończenie z mniejszym efektem tafli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. na prawdę ładnie wygląda na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam z tej serii duo brązer-róż, ale trochę za ciepłe kolory dla mnie były i oddałam siostrze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny, lubię takie subtelne produkty na co dzień. Mary Lou wzbudza we mnie zachwyt, ale to bardziej zachwyt z kategorii "ale piękny!" niż "ale praktyczny!" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny efekt :-) sama tez się zastanawialam czy go nie wybrać i teraz trochę żałuje!

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam tylko puder z Lirene ale muszę wypróbować też ten rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny, naturalny efekt. Też nie stosuję Mary na co dzień, stawiam na My Secret ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że tu trafiłaś, zapraszam Cię do komentowania postów i obserwowania bloga :)

Osoby komentujące staram się na bieżąco odwiedzać. :)