Social media

NOWA KOLEKCJA BOURJOIS ROUGE EDITION VELVET 16 HONEY MOOD I 17 COOL BROWN

piątek, 22 kwietnia 2016
Witajcie!
Tak jak obiecałam wczoraj na instagramie pokażę Wam dziś pokazać pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet z najnowszej, wiosennej kolekcji "Paris Arty Chic".  Kolekcja ta jak przeczytałam zainspirowana jest m.in latami 60. Nowe kolory z tej serii noszą numer 16 i 17.




Zacznę od tego, że pomadki te zachowują się jak wszystkie inne kolory z Rouge Edition Velvet, czyli są matowe, trwałe, ale nie są tak uciążliwe na ustach. Numerek 16 Honey Mood można określić jako morelowy.


Tak się prezentuje na ustach:



Kolejny kolor to 17 - Cool Brown. Powiem Wam, że spodziewałam się, że będzie trochę ciemniejszy i zimniejszy, ale tak też nie jest źle, dobry kolor w normalny dzień :P





I co, podoba Wam się któryś kolorek, czy wolicie starszą edycję ? :P

Ada

33 komentarze:

  1. Piękne kolorki, szczególnie nr 16 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama takich nie używam, ale kolor cudny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Brąz jest bardzo fajny, z tych dwóch go bym właśnie wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cool Brown bym z chęcią przygarnęła :D Piękne kolorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiły mnie te kolorki :) 16 wpadła mi bardziej w oko

    OdpowiedzUsuń
  6. ładne kolorki, zwłaszcza 17 ślicznie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W obu kolorach bardzo Ci ładnie !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne kolorki ;) nie miałam jeszcze tych pomadek, starszej edycji też nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A sama w którym lepiej się czujesz?

    OdpowiedzUsuń
  10. Oba są ładne ale 17 jakoś bardziej mi pasuje :)
    Ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolorki ciekawe, Tobie pasują :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie za bardzo pomarańczowe,ale tobie pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. niestety zupełnie nie moje odcienie, ale bardzo ładnie się prezentuja

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezłe, na pewno dobrze się trzymają. Osobiście nie inwestuję w pomadki, bo lepiej wyglądam z ustami pociągniętymi bezbarwnym błyszczykiem albo posmarowanymi wazelinką. Porządny blog! Genialny manicure, chyba zgapię ! Obserwuję i pozdrawiam!^^

    Zapraszam do mnie na konkurs!
    www.jennydzemson.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie one jakoś tak nigdy nie kusiły :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny odcień :-) szczególnie 17
    Świetny wpis :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba zaczynam żałować że nie wzięłam Cool Brown :D

    OdpowiedzUsuń
  18. 16 to jest kolor, których staram się unikać, bo źle w nich wyglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. bardziej podoba mi się Honey Mood

    OdpowiedzUsuń
  20. czekam na promocje w rossku na szminy, bo się czaje na nie :P

    OdpowiedzUsuń
  21. nie mam ani jednej pomadki z tej serii i kusi mnie strasznie i na tej promocji w rossmannie na bank kupie choc jedna! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak żałuję, że nie ma u mnie w Rossmannach szaf Bourjois :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Numer 16 byłby odpowiedni dla mnie, ja narazie szukam idealne szminki :-D

    OdpowiedzUsuń
  24. Honey Mood zdecydowanie w moim typie :-) :-) slicznie wygladasz :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię REV, ale tylko nr 10 lubię, te nowości do mnie nie przemawiają, lepiej się czuję w zgaszonych różach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Obydwa kolory Ci pasują.:)
    Ja jednak skusiłabym się na nr 17.:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że tu trafiłaś, zapraszam Cię do komentowania postów i obserwowania bloga :)

Osoby komentujące staram się na bieżąco odwiedzać. :)