Social media

SPÓŹNIENI ULUBIEŃCY ROKU MAKIJAŻ 2016

piątek, 3 marca 2017
Witam!
Tych ulubieńców będzie o wiele więcej niż ulubieńców pielęgnacyjnych. Nie znajdą tu się jednak pomadki, ponieważ muszą zostać opisane oddzielnie, bo tyle ich jest ;) Nie chcę Wam jednak pisać o każdej kategorii, tylko o produktach, które naprawdę uwielbiałam, przez większość poprzedniego roku. Spóźnienie wynika z takich samych powodów co poprzednio (praca na pełen etat, nadal studiuję dziennie, hiszpański itd. eh... :)) , mam nadzieję, że post Was jednak zainteresuje :P





Największym ulubieńcem stała się paletka Zoeva Rose Golden, z którą na początku się nie polubiłam, aż tak. Bronzer jest bardzo niepozorny, ponieważ na swatchu wydaje się strasznie mało napigmentowany, za to na twarzy daje piękny efekt "chłodnego" brązu.


Róż jest typu rose gold, ale nie jest odpowiednikiem Narsa jak np róż z Sleek Face Form. Jest on taki jakby bardziej czerwony niż różowy, wiem, że to może brzmi śmiesznie, ale wygląda ślicznie na twarzy. Co do rozświetlacza to daje on bardzo złoty odcień, bardziej wolę Mary Lou, którą pod koniec roku używałam często na co dzień. 

Bardzo ją polecam jeśli lubicie róże typu rose gold.
Kolejna paleta również z różami też jest od Zoevy, z 4 różami, wśród których 2 są chłodne. Pokazywałam Wam ją tutaj (link)

Wróćmy jeszcze do rozświetlacza, za każdym razem, jak miałam ochotę na chłodniejszy odcień to sięgałam po Lirene. (link)



Ulubiony bronzer do konturowania do Inglot 505 i chyba nic go nie przebije :P



Odnośnie paletkę to staram się używać wszystkich, które mam, choć jest dosyć ciężko :P. Na moich oczach chyba najcześciejej gościła Zoeva Smoky, Zoeva Cocoa Blend ( moim zdaniem jest bardzo piękna, ale nie uważam, żebym mogła to być podstawowa paleta) i w pierwszej połowie Naturally Yours ( bo później zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach :(). Nadal bardzo lubię Naked 3. Kupiłam sobie również w kwietniu czekoladkę - Too Faced Chocolate Bar, z którą muszę zrobić jakiś makijaż, bo jakoś została pominięta, a bardzo ją lubię.

Z podkładami często mam takie love- hate relationship, podkładem, który mnie nie raczej nie zawodzi to Rimmel Lasting Finish. Bardzo również lubię Inglot Perfect Coverup HD, ale nie używam go na codzień, ładnie wygląda na twarzy, ale jest bardzo matujący.

Folia z MUR to jest mój hit wszechczasów jeśli nie próbowałyście to musicie koniecznie to zrobić.

Pod koniec roku zaczęłam przedłużać rzęsy, ale jak tego nie robiłam to używałam maskary Eveline Volume Celebrities ( świetna, ale czasami mi się odbijała), Bourjois Volume Reveal ( fantastycznie wydłuża, ale nie pogrubia za bardzo moim zdaniem), Benefit Roller Lash ( najlepsza !!! - jakiej używałam do tej pory) polecam kupić miniaturkę w Sephorze)


Jako korektor pod oczy to wybieram Urban Decay Naked Concealer, którego jak pisałam Wam wcześnie trochę bardziej wolę od Narsa Radiant Creamy Concealer, a na niedoskonałości Catrice Liquid Camouflage ( który pod oczami u mnie beznadziejnie się sprawdził.)


A Wy jakie macie hity ?

Pozdrawiam,
Ada

9 komentarzy:

  1. Chyba też wolę UD od Narsa, ale tego drugiego jeszcze testuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zoeva z każdym razem jak ją widzę coraz bardziej mnie przekonuje :) Mój ulubieniec na ten miesiąc to zdecydowanie mgiełka whamisy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam korektor z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam Camuflage, choć czasami bywa kropnie niełaskawy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kocham swoją paletę Zoeva naturaly yours :) i bronzer z mur :) podkład CC z Bell a korektora jeszcze dobrego nie znalazłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bourjois Volume Reveal muszę wreszcie wypróbować! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Korektor z Catrice bardzo lubię, pozostałych kosmetyków nie miałam okazji używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie... nic z tego nie miałam :O

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę na ten tusz Bourjois, a paletę Smoky lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że tu trafiłaś, zapraszam Cię do komentowania postów i obserwowania bloga :)

Osoby komentujące staram się na bieżąco odwiedzać. :)